wtorek, 14 czerwca 2016

Lato w biurze: jak nie popełniać grzechów przeciwko modzie ?


Chłopcy z działu IT pokazują owłosione łydki w krótkich spodenkach, koleżanki z księgowości śmiało eksponują tęskniące za pedikiurem paznokcie w klapkach, a stażystkom widać pupę w ultrakrótkich szortach. Patrzę i już wiem, że nadeszło lato.
Jako przedstawicielka wolnego zawodu, pół-freelancerka i dziennikarka zajmująca się modą, jestem ostatnią osobą, która będzie nawoływała do rygorystycznego przestrzegania zasad dress code'u.
Nie znoszę konserwatywnych kostiumików, wychodząc z założenia, że nawet w krwiożerczej korpo można przebić szklany sufit w małej czarnej, a niekoniecznie w mundurku Angeli Merkel. Jednak najczęściej w okolicach maja odzywa się we mnie wewnętrzna ciocia cnotka, która nie chce oglądać piercingów w pępku, opalonego na solarce biustu ani nawet crossfitowych łydek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz