Masa studentów, pytania z sali, transmisja na żywo w internecie. To nie wykład prof. Balcerowicza, ale obrona pracy doktorskiej najbardziej znanego polskiego coacha. Mateuszowi Grzesiakowi się udało i już tylko krok dzieli go od tytułu doktora. To nie podoba się studentom.
"Kształtowanie marki osobistej z wykorzystaniem serwisu YouTube na przykładzie Polski i USA" - tak brzmiał tytuł pracy doktorskiej Mateusza Grzesiaka. To jeden z najbardziej znanych polskich coachów, który zasłynął nie tyle pomocą dla najważniejszych polskich menadżerów, co swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami. Choć on sam tytułuje się coachem, to formalnie nim nie jest - brak mu akredytacji przez International Coach Federation (ICF) ani przez International Coaching Community (ICC).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz