niedziela, 16 sierpnia 2015

Upał kosztowny dla pracodawców


Z powodu wysokich temperatur firmy mogły już stracić miliardy złotych. Zmęczony upałem pracownik jest rozkojarzony i rozdrażniony, pracuje wolniej.

Kilka dni temu we Wrocławiu padł rekord ciepła. Temperatura w cieniu wyniosła 39,8 stopni C. W Katowicach Ikea zamknęła sklep, a centra biurowe otrzymały ostrzeżenie o ewentualnej konieczności wyłączenia klimatyzacji. Powód: wprowadzenie 20 stopnia zasilania i ograniczenie dostaw prądu z powodu braku możliwości wykorzystania pełnych mocy elektrowni. Skoro maszyny nie mogą pracować na 100 proc. swoich możliwości, to na ile wydajnie może pracować w wysokiej temperaturze człowiek?

Czas, który przelatuje przez palce

Badania przeprowadzone przez naukowców Technicznego Uniwersytetu Helsińskiego i Lawrence Berkeley National Laboratory dowiodły, że wydajność pracowników biurowych jest najwyższa w temperaturze 21-22 stopni Celsjusza. Spada już powyżej 23-24 stopni. O ile? Relatywnie niewiele - wzrost temperatury o jeden stopień oznacza spadek wydajności o mniej więcej 2 proc. Oznacza to, że przy 30 stopniach C pracownik wykona zadania o blisko 10 proc. wolniej niż w temperaturze 22 stopni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz