Dłużnicy mogą odetchnąć z ulgą. Nie muszą się już obawiać banków, bo te straciły uprzywilejowaną pozycję. Teraz dużo trudniej będzie im nasłać komornika na dłużnika. Od 27 listopada nie mogą już wystawiać Bankowego Tytułu Egzekucyjnego.
Klient zaciągnął kredyt, ale wpadł w kłopoty finansowe i przestał go spłacać. Co robił bank? Ostrzegał go na piśmie, wzywając do zapłaty. Jeśli to nic nie dało, niemal od razu wysyłał do niego komornika. Bez sądu, bez procesu.
Jeśli dłużnik chciał się bronić, mógł oczywiście wszcząć procedurę przeciwegzekucyjną, ale nie miał pewności, że zdąży ją zakończyć, zanim komornik zapuka do jego drzwi. Jak nie zdążył, jego strata.
Tak było w Polsce przez 18 lat. Ale już nie jest. Zniknął bowiem Bankowy Tytuł Egzekucyjny, który dawał bankom uprzywilejowaną pozycję wobec dłużników.
TK staje po stronie klientów
Banki wyjątkowo łatwo mogły dochodzić swoich przeterminowanych należności od swoich dłużników. Kiedy np. klient nie spłacał kredytu, bank miał jedynie obowiązek wysłania pisemnego wezwania do zapłaty. Jeśli ono nie zmotywowało dłużnika, bank wystawiał Bankowy Tytuł Egzekucyjny. Taki instrument kierował do sądu, który jednak o niczym nie rozstrzygał, jedynie przyklepywał wniosek, jeśli nie znajdował w nim żadnych formalnych błędów i nadawał klauzulę wykonalności. Wtedy bank już bez przeszkód wysyłał komornika. Trwało to zaledwie kilka dni.Read more....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz