Branża nadal nie jest w stanie wypracować wspólnego stanowiska dotyczącego nowej sklepowej daniny, co znacznie osłabia jej pozycję negocjacyjną z rządem. Ten zaś już myśli, jak zapobiec unikaniu nowego podatku przez duże sieci.
Resort finansów rozważa dwa warianty daniny, oba z dwiema lub trzema stawkami. Urzędnicy nie chcą jednak mówić ani o tym, jaka mogłaby być ich wysokość, ani o wielkości kwoty wolnej. Bo wszystkie warianty są jeszcze przeliczane. Ostateczną propozycję resortu finansów mamy poznać pod koniec tego tygodnia. Największy kłopot to z jednej strony precyzyjne zaadresowanie nowej ustawy, z drugiej – mnóstwo sprzecznych interesów wśród firm, które miałyby płacić podatek.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz