Z giełdy wyparowało wczoraj ponad 24 mld zł, a z rynku papierów Skarbu Państwa około 2,6 mld zł.
Złoty traci już od wielu miesięcy. Nie sprzyja mu pogorszenie nastrojów w globalnej gospodarce, podsycane przez chińskie spowolnienie. Strach przed kryzysem w Państwie Środka wstrząsa giełdami i powoduje coraz większą niechęć do inwestowania na rynkach wschodzących, do których Polska się zalicza.
Tym bardziej że za oceanem rozpoczął się proces podwyżek stóp procentowych, co może dodatkowo zachęcać kapitał do ucieczki do dolara. Łączny efekt jest taki, że od połowy kwietnia ubiegłego roku do poprzedniego czwartku złoty stracił do euro ponad 10 proc., a do dolara około 15 proc. Decyzja S&P to dodatkowy cios, bo zwróciła uwagę inwestorów na to, co dzieje się w kraju. Czynniki krajowe stały się dodatkowym argumentem, by pozbywać się złotego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz