Zakupowe szaleństwo amerykańskiego „Black Friday” dotarło nad Wisłę. Wszystko przez internet, który sprawił, że polskie sklepy muszą konkurować z tymi zza oceanu.
„Czarny Piątek” to orgia wyprzedaży, która odbywa się w dzień po Święcie Dziękczynienia. Amerykanie skuszeni kilkudziesięcioprocentowymi zniżkami szturmują wtedy sklepy i hipermarkety, a podczas wyścigów pomiędzy półkami często dochodzi do bójek i rękoczynów – jego nazwa wzięła się stąd, że utrzymanie porządku tego dnia było dla stróżów prawa nie lada wyzwaniem.
Co w zeszłym roku kupowano najchętniej? M.in. elektronikę, na którą część klientów stać dopiero po przecenach. Tak więc do hitów amerykańskiego Czarnego Piątku należały iPhone 5S i 6, iPad Air oraz konsole PlayStation 4 i Xbox One. Jak informuje „Komputer Świat”, rozochocony zeszłorocznym sukcesem Amazon (5,5 mln sprzedanych produktów) w ciągu trwającej tydzień akcji promocyjnej ma zamiar udostępnić setki produktów w obniżonych cenach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz