Już w I kwartale 2016 PiS zamierza opodatkować hipermarkety. Ale - wbrew nazwie - podatek Tesco dotknie nie tylko gigantów.
PiS to partia o prosocjalnej retoryce. Większe zobowiązania dla bogatych, pomoc biedniejszym - taki plan gospodarczy ma partia Jarosława Kaczyńskiego a „podatek Tesco” to jeden z jego elementów.
Nowy projekt ma - wg jego pomysłodawców - zmniejszyć dominację dużych sieci nad zagrożonymi przez nie małymi sklepami, które mają mniej możliwości żonglowania swoimi finansami i tzw. optymalizacji podatkowej. Cel realny to, oczywiście, zwiększenie dochodów budżetu, które muszą wzrosnąć, by choć częściowo pokryć koszty wyborczych obietnic PiS, m.in. świadczeń 500 zł na każde dziecko.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz