Obecnie minimalna pensja, którą trzeba płacić pracownikowi na etacie, wynosi 1750 zł brutto. Od przyszłego roku wzrośnie o 100 zł. Na rękę najmniej zarabiający dostaną więc nieco ponad 1355 zł. To na razie jest pewne, ale słuchając polityków, można wierzyć, że podwyżki będą znacznie większe. Oczywiście, o ile po wyborach zaczną spełniać obietnice.
Najoszczędniejszy w obietnicach jest PSL. Partia, która najczęściej w historii III RP wchodziła w skład koalicji rządzącej, obiecuje pensję minimalną na poziomie 1900 zł brutto. Oznacza to, że ludowcy dokładają wyborcom ledwie 50 zł miesięcznie i to przed opodatkowaniem.
Rządząca PO idzie znacznie dalej. Proponuje minimalną stawkę za godzinę pracy na poziomie 12 zł brutto. Na etacie dałoby to ok. 2,2 tys. zł brutto, czyli ok. 1,6 tys. zł na rękę. Do tego Platforma chce wprowadzić zmiany w podatkach i obiecuje, że w kieszeniach najbiedniejszych zostanie więcej pieniędzy!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz