niedziela, 4 października 2015

Sklep w dobrej kondycji


Sport to nie tylko zdrowie, ale i biznes. Klienci chcą zadbać o figurę, a właściciele sklepów sportowych wiedzą, jak na tym zarobić.

Według ostatniego badania CBOS, 40 proc. Polaków uprawia regularnie sport, a 26 proc. sporadycznie. Najchętniej jeździmy na rowerze, pływamy i biegamy. Popularnością ciągle cieszy się piłka nożna oraz siatkówka, w której jesteśmy już niekwestionowaną potęgą. Sukcesy, takie jak medale siatkarzy i szczypiornistów na mistrzostwach świata, motywują nas do uprawiania sportu. Hale badmintona i korty tenisowe trzeba rezerwować nawet z tygodniowym wyprzedzeniem, bo najbardziej atrakcyjne godziny są już zajęte. Amatorzy sportu coraz częściej zaopatrują się w profesjonalną odzież i sprzęt do uprawiania ulubionych dyscyplin sportowych. Korzystają na tym sklepy sportowe, których każdego roku przybywa po kilkadziesiąt – aktualnie mamy ich już prawie 4 tys.
Do biegu…
Jan Kaseja, założyciel Centrum Biegowego ERGO, jeszcze zanim rozpoczął przygodę z biznesem, regularnie uprawiał sport. Jako siedmiolatek uczestniczył wraz z ojcem w zawodach kolarstwa górskiego Family Cup. W liceum startował na dłuższych dystansach – w maratonach rowerowych. Z wiekiem nie tylko zwiększał się pokonywany dystans. Będąc uczestnikiem Rajdów Zawodowych (multidyscyplinarnych zawodów zespołowych), musiał z ojcem pokonać trasę długości 200 km – na rowerze, kajakiem, na rolkach i oczywiście biegnąc. Treningi kontynuował także na rocznym stypendium w Wielkiej Brytanii. Po powrocie na studia do Warszawy zdał sobie sprawę, że w dwumilionowej stolicy nie ma żadnego ogólnodostępnego sklepu specjalizującego się w sprzedaży butów do biegania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz