Jonatan Davey, student University of London, przeniósł się do Gdańska, żeby obniżyć koszty studiowania. Taniej mu latać na wykłady z Polski, niż mieszkać w Londynie. Oszczędza na tym rocznie tysiące funtów.
Jak pisze brytyjski dziennik "Daily Mirror", oszczędny student z Wielkiej Brytanii dojeżdża - a właściwie trzeba by napisać „dolatuje i dojeżdża” - z Polski na wykłady w swojej londyńskiej Alma Mater tylko dlatego, że dzięki temu w kieszeni zostają mu spore pieniądze.
Podjął decyzję, kiedy odkrył, że wynajęcie pokoju blisko jego kampusu University of London może kosztować ponad nawet 220 funtów tygodniowo (niecałe 1270 zł). Teraz wykupione z odpowiednim wyprzedzeniem loty w tę i z powrotem, autobusy z lotniska i wynajęcie mieszkania w Polsce kosztują go zaledwie 2100 funtów rocznie (ponad 12100 zł).
- To trudne do uwierzenia, że taniej jest jeździć z miejsca oddalonego o tysiąc mil, niż mieszkać blisko, na rogu ulicy - mówi gazecie "Daily Mirror" 23-letni Jonatan. - Koszty życia w Londynie dla studentów są krzywdzące. Jestem do przodu tysiące funtów, żyjąc w Polsce - dodaje.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz