wtorek, 24 lutego 2015

Co do tej pory zrobiły banki, aby ulżyć frankowiczom ?


Ujemny LIBOR, niższe spready, brak dodatkowych ubezpieczeń i wakacje kredytowe – Związek Banków Polskich wylicza, co banki zrobiły dla frankowiczów, by żyło im się lepiej. Tymczasem  samym bankom żyje się gorzej – liczba nowo udzielonych kredytów hipotecznych w ubiegłym roku była najniższa od dziewięciu lat.

Związek Banków Polskich podsumował działania, jakie do tej pory poczyniły polskie banki, żeby ok. 560 tys. kredytobiorców zadłużonych we frankach szwajcarskich żyło się lepiej. Co udało się zrobić, żeby zneutralizować negatywne konsekwencje gwałtownego wzrostu kursu franka szwajcarskiego?

Ujemny LIBOR
Po pierwsze banki zobowiązały się do tego, że będą uwzględniać w oprocentowaniu ujemną stopę LIBOR. Przypomnijmy, że na oprocentowanie kredytów hipotecznych składała się zwykle właśnie rynkowa stawka LIBOR (3- lub 6-miesięczna) oraz marża banku. Po uwzględnieniu ujemnej stopy LIBOR oprocentowanie kredytu, a zatem i wysokość rat spadnie. Jak bardzo?
ZBP wylicza: rata przykładowego kredytu przed 15 stycznia 2015 r., czyli przed tzw. „czarnym czwartkiem”, kiedy doszło do uwolnienia kursu franka wynosi 1389,52 zł. Pierwsza rata po eksplozji kursu spłacona jest przy kursie franka na poziomie 4,31 zł, a jej wysokość rośnie o 17 proc. do 1625,72 zł. Jednak zastosowanie ujemnego LIBORU 3M, który 27 stycznia był na poziomie -0,836 proc. powoduje, że rata spada o 8,52 proc. do 1487,14 zł. To oznacza, że rata obniża się o 138,58 zł. To też oznacza, że jest ona wyższa tylko o 97,62 zł niż przed 15 stycznia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz