Duże hasła promocyjne i fikcyjne wyprzedaże - to najczęstsze sposoby na to, żeby w sklepie wydać więcej, niż planujemy.
- Również zapach potrafi skutecznie zadziałać na nasz mózg - mówi w rozmowie z Piotrem Bułakowskim psycholog Jakub Kusiorski. Jak dodaje, jaskrawe kolory i twarde siedzenia stosują sieci fast-foodów. Chodzi o to, abyśmy szybciej zjedli i zrobili miejsce innym klientom.
Piotr Bułakowski: Jak sprzedawcy "wpływają" na nasz mózg?
Jakub Kusiorski: - Tych technik jest dużo i zależą one od branży. Bardzo ciekawą dziedziną jest neuromarketing, gdzie za pomocą specjalnej aparatury bada się klientów, ich mózgi i reakcje. Bada się emocjonalne reakcje na dany produkt.
Wyniki badań potem wykorzystuje się w sprzedaży. W sklepach rozpylane są np. zapachy. Zapach potrafi ominąć racjonalną część mózgu i oddziałuje na mózg emocjonalny, dzięki któremu kupujemy. I tak zapach wanilii chociażby uspokaja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz