Kredyty udzielane osobom o niskiej zdolności kredytowej, czyli subprime loans, które były główną przyczyną wybuchu kryzysu w Stanach Zjednoczonych, wracają.
Ich liczba jest największa od 2007 r., a w zeszłym roku prawie 40 proc. kredytów innych niż hipoteczne trafiło do osób, które mają słabą wiarygodność.
Kryzys spowodowały kredyty typu subprime udzielane na zakup nieruchomości. W połowie ubiegłej dekady odsetek takich kredytów wśród wszystkich udzielanych dochodził do 20 proc. Gdy bańka nieruchomościowa pękła, banki zostały z setkami milionów niespłacalnych wierzytelności.
Te, które przetrwały kryzys, wyciągnęły wnioski - zaostrzyły kryteria i lepiej sprawdzają wiarygodność osób ubiegających się o kredyt. Efekt jest taki, że w zeszłym roku nieruchomościowe kredyty subprime stanowiły zaledwie 0,3 proc. wszystkich.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz