wtorek, 17 lutego 2015

Propozycje KE w sprawie odpadów są dla Polski niemożliwe do spełnienia


Bruksela pracuje nad zmianami w dyrektywach odpadowych. Zakładają one wprowadzenie najpóźniej za 10 lat zakazu gromadzenia odpadów podlegających recyklingowi, a do 2030 roku praktyczne wyeliminowanie składowania. -To zbyt drogie rozwiązania, do których w dodatku brakuje technologii - mówi Janusz Ostapiuk, wiceminister środowiska.
Na razie oprotestowaliśmy te propozycje zmian w dyrektywach odpadowych (między innymi dyrektyw ws. opakowań, pojazdów wycofanych z eksploatacji, baterii i akumulatorów oraz zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego). Komisja Europejska zebrała uwagi wszystkich państw i pracuje dalej - mówi Janusz Ostapiuk, wiceminister środowiska. - Czekamy na nowe propozycje, będziemy o nich dyskutować. Na pewno nie będziemy aprobować pomysłów, które są niewykonalne z technicznego punktu widzenia lub które będą niemożliwe do spełnienia przez gospodarstwa domowe.
Z ubiegłorocznego przeglądu Komisji Europejskiej wynika, że kraje członkowskie coraz lepiej radzą sobie z gospodarką odpadami. Sześć krajów wspólnoty prawie całkowicie wyeliminowało składowanie odpadów - do 5procent, a w niektórych regionach 85 procent odpadów jest poddawanych recyklingowi. Są jednak kraje, gdzie współczynnik recyklingu jest na poziomie zaledwie 10 procent.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz