Rosnąca liczba osób bez pracy powyżej 60. roku życia nie zatrzyma reformy Tuska.
W końcu ubiegłego roku w urzędach pracy w całym kraju zarejestrowanych było łącznie niemal 84 tys. bezrobotnych w wieku 60 lat i więcej. Oznacza to, że w ciągu 12 miesięcy przybyło ich aż 15 proc. Jednocześnie to najgorszy wynik od 2000 roku, gdy zaczęto zbierać dokładne dane o tej grupie wiekowej. Dramatyzmu sytuacji dodaje też to, że we wszystkich pozostałych grupach wiekowych bezrobocie spada: w przypadku osób między 18. a 24. rokiem życia skurczyło się o jedną czwartą.
- To efekt podwyższenia wieku emerytalnego - nie ma wątpliwości prof. Elżbieta Kryńska, ekspert rynku pracy z Uniwersytetu Łódzkiego. Wyjaśnia, że obecnie seniorów jest po prostu więcej. A firmy, które muszą redukować zatrudnienie, często w pierwszej kolejności pozbywają się właśnie ich.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz