Miej doświadczenie, pracuj za darmo, przynieś swój sprzęt. Szukanie pracy bywa procesem długotrwałym. Szczególnie, że pracodawcy, wiedząc, że wielu młodych jest gotowa na wielkie poświęcenia, by tylko mieć pracę, mają nierealne oczekiwania. Najlepiej, żeby kandydat miał wieloletnie doświadczenie i chciał pracować za darmo?
Odkąd zrezygnowałam ze stałego zatrudnienia i jestem na swoim z uwagą śledzę oferty pracy w interesującej mnie branży. Teoretycznie wszystko to działa całkiem sprawnie i rzeczywiście codziennie widzę kilka nowych ogłoszeń. W praktyce wygląda to już inaczej. Dobrze napisana oferta jest rzadkością, co dziwne - w końcu to wizytówka firmy, i jeżeli jest napisana niedbale lub brakuje w niej podstawowych informacji o wynagrodzeniu (w przypadku stażu - czy jest płatny, czy nie), to po prostu nie traktuję takiej firmy poważnie. Osobiście uważam, że bezpłatne staże to świństwo i bardzo szkodliwa praktyka. Ta cała gadka o nabieraniu doświadczenia i możliwości późniejszego zatrudnienia śmierdzi na kilometr wykorzystywaniem taniej siły roboczej. Najlepsze są zapisy "będziesz mieć później do portfolio lub CV". Acha, jasne.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz