niedziela, 17 maja 2015

Druk 3 D odpala rakietę


Drukarki 3D z każdym rokiem udowadniają, że są rewolucyjnym wynalazkiem. Są precyzyjne, ekonomiczne i ekologiczne. Mogą drukować przedmioty codziennego użytku, tkanki, pożywienie, a ostatnio coraz bardziej skomplikowane urządzenia mechaniczne. Co jeszcze nas czeka?

Pierwszy raz świat usłyszał o druku 3D za sprawą patentu (stereolitografii) Charlesa Hulla w 1984 r. Od tego czasu technologia druku przestrzennego rozwija się w coraz szybszym tempie, znajdując zastosowanie niemal w każdej branży. Wielkie nadzieje pokłada w tej technologii medycyna, dążąc do druku zamiennych organów. Ostatnio nastąpiło spore ożywienie w branży lotniczej, za sprawą doniesień z Australii.

Naukowcy z tamtejszej uczelni Monash wykorzystali technologię laserowego druku 3D do stworzenia... silnika odrzutowego. Podobno prototypowe silniki za niedługo staną się standardem dla takich samolotów jak Boeing, Safran czy Airbus - wymienione firmy już zadeklarowały ścisłą współpracę z uniwersytetem, a w zasadzie z firmą Amaero, założoną przez wykładających w Monash naukowców.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz