Hannes Saarpuu rzucił rękawicę Polskiemu Busowi i Pendolino. Kierowany przez niego Lux Express jest największym przewoźnikiem autokarowym w regionie Morza Bałtyckiego.
Na rynku może się zagotować, ponieważ na zachętę w ramach promocyjnej puli ceny biletów zaczynają się od 5 zł. Tego samego dnia Lux Express zwiększy również częstotliwość na trasie Warszawa -Kraków.
Prezes Lux Express jest dziś w swoim żywiole. Klientów mają przekonać do jego autobusów atrakcyjne ceny i komfort podróży. To rynek, który wykreował w naszym kraju Polski Bus. Ten przewoźnik jako pierwszy pokazał Polakom, że przewozy autobusowe mogą mieć znacznie wyższy standard niż PKS, a nie muszą być drogie.
Mimo że Saarpuu idzie tą samą drogą, nie lubi porównań do konkurenta. - Nie jesteśmy drugim Polskim Busem - podkreśla Hannes Saarpuu. Choć zanim w marcu uruchomił połączenie między Warszawą i Krakowem, jeździł w tę i z powrotem Polskim Busem, żeby poznać rywala.
Lux Express stawia na komfort, który objawia się wygodą foteli, ilością miejsca na nogi, pokładowym WiFi (w Pendolino wciąż go nie ma), darmową kawą na pokładzie itd., ale w odpowiedniej cenie, np. 59 zł z Krakowa do Warszawy (do tego dochodzi rozbudowany system zniżek, 40 proc. dla pasażerów powyżej 60. roku życia i program lojalnościowy).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz