Prokuratura Okręgowa w Krośnie umorzyła śledztwo ws. upadłości fabryki Autosanu z Sanoka. - Powodem podjęcia takiej decyzji jest brak znamion czynu zabronionego w przypadku wszystkich badanych zarzutów - powiedział prokurator prowadzący śledztwo Robert Warunek.
Jednym z wątków, który badała krośnieńska prokuratura, dotyczył nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym. Chodziło o sprzedaż autobusów, maszyn i urządzeń po zaniżonej cenie. Mogło to spowodować szkody wielkich rozmiarów, czyli powyżej 1 mln zł.
Jak wyjaśnił Warunek, badano m.in. sprzedaż jednego autobusu po zaniżonej cenie; sprzedano go spółce należącej do Sobiesława Zasady, który był także właścicielem Autosanu. "Biegły, powołany w toku śledztwa, wykazał, że sprzedany autobus należało traktować jako zapasy zalegające - stąd niższa cena. (...) takie działania nie wyczerpują znamion przestępstwa" - dodał.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz