sobota, 7 marca 2015

Luksus w czasach zagłady


Apokalipsa nadchodzi zawsze. Każda epoka zaklina swój własny kres, każdy mierzy się z wizją końca. Choć największa fortuna nie jest w stanie wybawić nas od ostateczności, z pewnością zwiększa szanse na przetrwanie. W oczekiwaniu najgorszego najbogatsi inwestują w luksusową samoobronę. Jaka jest cena ich bezpieczeństwa, czy można kupić sobie dożywotnią gwarancję?

Świat nakręca się spektakularnym końcem. Ebola, Dżihad, wojna na Ukrainie, nie wspominając o przebiegunowaniu ziemi czy okrutnych przepowiedniach... Życie każdego przebiega w cieniu nieuniknionej, stale nadchodzącej, niezmiennie zbliżającej się zagłady. Na przekór wiszącego nad nim fatum, człowiek zawsze wierzy, że uda mu się znaleźć przytulne schronienie, w którym nie tylko ocali skórę, ale zachowa ją w dobrej formie, po czym wypełznie na powierzchnię i stworzy nową rasę.

Mój dom - moja twierdza

Przeczucie złego oraz instynkt przetrwania w czasach zimnej wojny dyktował każdemu szanującemu się obywatelowi Kalifornii posiadanie, nieopodal basenu, choćby i małego schronu. Podobnie dzisiaj, wśród najzamożniejszych zaniepokojonych eskalacją możliwych zagrożeń, w zawrotnym tempie rośnie popyt na bunkry deluxe, komfortowe kryjówki i wyrafinowane "arki Noego".
Read more....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz