wtorek, 5 maja 2015

Pożyczanie w domu to patologia ? Trwa spór firm pożyczkowych


Czy przedstawiciel firmy powinien przychodzić do klienta i kłaść pieniądze na stole? Czy ma prawo przychodzić do mieszkania dłużnika, upominając się o ich zwrot? Właśnie o to spierają się przedsiębiorcy w kontekście prac nad ustawą antylichwiarską.

Przypomnijmy: Związek Firm Pożyczkowych chce, aby ustawodawca wprost zapisał w nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym i prawa bankowego, że zakazane jest udzielanie pożyczek w gotówce oraz odbiór rat w domach klientów. Takie rozwiązanie zostało niedawno przyjęte na Słowacji. Provident uważa ten pomysł za fatalny. I przekonuje, że wprowadzenie takiego przepisu w praktyce wyłączyłoby z rynku pożyczek krótkoterminowych osoby nieposiadające rachunku bankowego, czyli niemal 30 proc. Polaków.
Przedstawiciele chwilówek uważają jednak tę argumentację za mało poważną.

- Osoby, które konta bankowego z różnych przyczyn nie chcą lub nie mogą mieć, będą przecież mogły korzystać z przekazów pocztowych - wskazuje.- Zakaz przekazywania i odbierania gotówki w domu klienta nie wykluczy żadnego konsumenta z możliwości korzystania z pożyczek gotówkowych - zapewnia Paweł Grabowski, dyrektor działu prawnego Związku Firm Pożyczkowych.

Propozycja ZFP podoba się niektórym ekspertom. Tłumaczą, że jej wprowadzenie wpłynęłoby pozytywnie na bezpieczeństwo pożyczkobiorców oraz transparentność transakcji.

- Przekazywanie środków wyłącznie w formie bezgotówkowej pozwoli kontrolować ich przepływ i wyeliminować działania bezprawne, godzące w interesy klientów firm pożyczkowych - mówi dr Mariusz Bidziński, wykładowca na Wydziale Prawa SWPS oraz wspólnik w kancelarii Chmaj i Wspólnicy.

Jak dodaje, dzięki takim zmianom byłoby czarno na białym widać, kto i ile uzyskał, jakie kwoty zostały spłacone i jaka jest rzeczywista wartość wszystkich dodatkowych kosztów. W razie jakichkolwiek wątpliwości organ rozstrzygający spór mógłby opierać się na dokumentach, a nie jedynie oceniać, która ze stron mówi prawdę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz