piątek, 8 maja 2015

Unia chce wyciągać z zawodowego dołka


Wyciąganie z bezrobocia ludzi po pięćdziesiątce jest znacznie droższe niż podtrzymywanie ich aktywności zawodowej. Tę oczywistą prawdę sopockiej firmie badawczej udało się przekuć na konkrety. Za unijne pieniądze stworzyła szansę dla osób w zawodowym dołku.
- Przyszły do nas osoby na życiowym zakręcie, czujące się niepewnie w pracy lub zagrożone jej utratą – mówi Małgorzata Jankiewicz, kierownik w firmie badawczej PBS odpowiedzialna za projekty naukowe i innowacje. W grupie pracowników w wieku 50+ takie poczucie nieprzystawalności do realiów rynku pracy i ciągły strach przed jej utratą jest szczególnie wyczuwalny.
Reforma emerytalna wydłuża aktywność zawodową, ale nie mówi jak utrzymać pracę w świecie, któremu rytm nadają ludzie młodzi. Do tego dochodzi marginalizacja pracowników po pięćdziesiątce, co w polskich firmach wcale nie jest rzadkością.
Co dziesiąty badany przez firmę PBS w wieku 50 + przyznaje, że zdarzyło mu się spotkać z dyskryminacją ze względu na wiek. – Brak akceptacji dla osób starszych, dostosowania wieku do warunków pracy, zadań i narzędzi oraz organizacji pracy – wymienia co druga dyskryminowana osoba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz