Polska chce, by w ramach wdrażanej reformy unijnego systemu pozwoleń na emisję CO2, powstał fundusz, z którego czerpałyby najbardziej energochłonne gałęzie przemysłu, mogące rozważać przenoszenie się poza UE w związku z jej restrykcyjną polityką klimatyczną.
W środę (15 kwietnia) rozmowy w tej sprawie w Parlamencie Europejskim prowadził pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej, wiceminister środowiska Marcin Korolec. - Rozmawiałem z panem przewodniczącym Beletem, z panem przewodniczącym Tajanim i innymi posłami o tym, żeby utworzyć na podstawie części uprawnień fundusz, który by pomagał przemysłom energochłonnym - powiedział w Brukseli wiceminister.
Antonio Tajani, autor tego pomysłu, to były komisarz ds. przemysłu i przedsiębiorczości, obecnie wiceprzewodniczący PE i członek komisji przemysłu, badań naukowych oraz energii. Z kolei Ivo Belet zasiada w komisji środowiska i to on jest odpowiedzialny przygotowanie raportu w sprawie utworzenia rezerwy stabilizacyjnej dla unijnego rynku pozwoleń na emisję CO2.
Parlament Europejski jest właśnie w trakcie negocjacji z państwami członkowskimi w tej sprawie. Zaproponowana przez Komisję Europejską rezerwa (market stability reserve - MSR) ma poprzez podniesienie cen pozwoleń na emisję CO2 zmobilizować przemysł do realizowania założeń unijnej polityki klimatyczno-energetycznej i inwestycji w zielone technologie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz