Prawie 1100 złotych miesięcznie. Tyle obecnie wynoszą składki, które zmuszony jest odprowadzać każdy, kto prowadzi własną działalność gospodarczą. To ponad 13 tys. zł w skali roku. Gdyby samozatrudnieni odkładali te pieniądze na własne konto, byłoby ich stać na prywatną opiekę medyczną. Czy na pewno? Zobaczmy, czy rezygnacja z nadziei na pomoc państwa faktycznie jest opłacalna.
Pani Małgorzata prowadzi własną działalność gospodarczą. Co miesiąc płaci ok. 1100 zł składek ZUS. W Polsce takich osób jest ponad milion. Wszyscy opłacają składki na podstawie miesięcznych wyliczeń. Kwoty te uzależnione są od wysokości średniej krajowej pensji, a ta przecież nie zawsze jest jednakowa. W tym roku mija 10 lat, od kiedy Pani Małgorzata zaczęła prowadzić działalność i opłacać ZUS na własną rękę. Jak sama mówi – płaci, bo musi. A gdyby nie musiała?
„Średnia płaca” to termin mylący
– Gdybym miała do wyboru, wolałabym te 1100 zł odkładać na własne konto – twierdzi rozmówczyni. Można odnieść wrażenie, że takie rozwiązanie, przynajmniej teoretycznie, nie byłoby złym pomysłem. Odprowadzane comiesięcznie przeszło 1 tys. zł daje w skali roku kwotę przekraczającą 13 tys. zł. Ile pieniędzy Pani Małgorzata odprowadziła od 2005 roku? – Składki ulegają zmianie. Nie są to takie same kwoty. Gdy zaczynałam płacić w roku 2005, składka wynosiła 560 zł. Od tamtej pory kwota ta systematycznie rośnie, choć ostatnio nieco wolniej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz