środa, 22 lipca 2015

Domy maklerskie zaczęły wojnę. Wróg przyszedł z Holandii


Krajowi konkurenci brokera giełdowego Degiro, który w sierpniu ubiegłego roku wszedł na polski rynek, postanowili interweniować w UOKiK, kwestionując niektóre zapisy umów holenderskiej firmy z klientami oraz zbyt niskie ich zdaniem prowizje oferowane polskim klientom. Tymczasem liczba klientów polskich biur sukcesywnie się kurczy, a niektóre z nich już zaczynają ciąć opłaty.
Mimo że holenderski broker giełdowy DeGiro debiutował w Polsce prawie rok temu, nie było dotąd widać reakcji rynku na jego obecność. W statystykach obrotów sesyjnych przedstawianych przez Giełdę Papierów Wartościowych Holendrzy nie są widoczni, większość małych inwestorów jest klientami dużych banków (patrz ranking biur maklerskich), a biuramaklerskie opłat dla klientów nie obniżały od dawna.
- Klienci kierują się przede wszystkim bezpieczeństwem swoich środków. Dlatego korzystają z firm inwestycyjnych nadzorowanych przez KNF - twierdzi Piotr Sobków, Członek Zarządu Izby Domów Maklerskich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz