piątek, 31 lipca 2015

Oszustwo na Tesco. Znikają tiry ze słodyczami, żywnością, a nawet ze sprzetem agd


Zazwyczaj zaczyna się od maila. Do firmy w Polsce przychodzi wiadomość z propozycją współpracy. Najczęściej pisze rzekomy przedstawiciel dużej sieci handlowej i chce kupić kilka tirów produktu. Daje niezłą cenę, oferuje 30-dniowy termin płatności. Przez miesiąc odbiera towar, czasem nawet kilka transportów, po czym znika.
- Od dłuższego czasu próbowałam umieścić nasze pierniki w drugiej na brytyjskim rynku sieci ASDA. Wysyłałam maile, propozycje współpracy, ale nie było odzewu. Aż wreszcie któregoś dnia zgłosił się do mnie ich przedstawiciel. W mailach wszystko było świetnie udokumentowane: linki do stron, dane, dokumenty itp. - opisuje Elżbieta Zadrożna ze słynnej toruńskiej firmy Kopernik.
Jak tłumaczy, kontrakt z supermarketami ASDA (jest częścią Wal-Martu) dla każdej polskiej firmy jest jak złapanie Pana Boga za nogi. Mailowała więc z rzekomym kupcem i ustalała warunki umowy na dostawę kilku tirów pierników oraz ciastek "uszatek" i "całusków".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz