ZUS: Tylko niecały procent osób składających odwołania od negatywnych decyzji w sprawie renty dostaje od razu pozytywną decyzję. Reszcie zostaje odwołanie, a potem sąd. Nasze państwo w barbarzyński sposób stara się oszczędzać na rencistach twierdzą eksperci.
Od stycznia do marca tego roku zaledwie 52 ubezpieczonym udało się uzyskać rentę bezpośrednio w oddziale ZUS. 5351 osób odeszło z kwitkiem - i zdecydowało się pójść do sądu. W tym samym okresie sądy pierwszej instancji wydały w sprawach rentowych 5543 wyroki, z czego odwołania uwzględniono w 1530 przypadkach.
Mniej spraw, mniej błędów
- Wiele orzeczeń ZUS w sprawach rentowych jest kwestionowanych przez biegłych sądowych ze względu na niewykonanie istotnych badań dodatkowych. Ale co gorsza - dużo korzystnych dla rencistów wyroków zapada na podstawie dowodów znanych już Zakładowi - twierdzi Alina Gucma z Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. - Z tego wynika, że państwo w barbarzyński sposób stara się oszczędzać na rencistach - dodaje. Eksperci zwracają jednak uwagę, że rozstrzygnięcia ZUS są teraz częściej prawidłowe niż w przeszłości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz