Takie rzeczy się zdarzają! Najsłynniejszy astronauta, właściciel uroczego wąsa i niestrudzony popularyzator wiedzy o kosmosie pogadał ze mną przez Skype'a. Tylko tu przeczytacie, co Chris Hadfield ma do powiedzenia o kosmicznych spacerach, szczęściu i lęku przed ciemnością.
Czego najbardziej się bałeś jako dziecko?
- Bałem się ciemności. Dorastałem na wiejskiej farmie, mieliśmy kilka koni. Moim zadaniem było dbanie o te zwierzęta - doglądanie ich, karmienie, czyszczenie. Konie trzymaliśmy w wielkiej ponad stuletniej stajni. Kiedy przychodziły wietrzne noce, pełno tam było dziwnych cieni i niepokojących odgłosów. Wyobraźnia od razu zaczynała pracować. To jest jednak zła strona wyobraźni - potrafi zapełnić ciemność najgorszymi upiorami...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz