czwartek, 2 kwietnia 2015

Prezes NBP o deflacji, kredytach walutowych i złotym

NBP powinien trzymać się obecnego poziomu celu inflacyjnego- ocenia prezes NBP Marek Belka. Belka pytany w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" wskazał, że "na razie nie ma powodów, aby panikować" z powodu utrzymującej się deflacji w Polsce.

Belka pytany w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" o możliwość obniżenia celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. z symetrycznym przedziałem odchyleń +/- 1 pkt proc. - PAP) odpowiedział: "Prawie wszystkie kraje na świecie mają ten problem co my i nikt nie mówi o tym, żeby obniżać cele inflacyjne".

Zaznaczył, że cele inflacyjne banków centralnych nie mają "sztywnego uzasadnienia naukowego" i opierają się na pewnej intuicji, ale właśnie dlatego ich zmiany byłyby "trudne do wyjaśnienia".

Belka wskazał, że "na razie nie ma powodów, aby panikować" z powodu utrzymującej się deflacji w Polsce. Zastrzegł, iż należy jednak pamiętać, że o ile ceny konsumentów spadają od połowy ubiegłego roku, o tyle ceny producentów maleją już od 2,5 roku."

Lepiej trzymać się obecnego celu, ale z zastrzeżeniem, że jesteśmy elastyczni, że możemy tolerować przez wiele kwartałów - a może nawet lat - odchylenie od niego rzeczywistej inflacji. Sam fakt, że deklarujemy przywiązanie do celu, sprawia jednak, że ludzie pamiętają o nim i go uwzględniają w budowaniu swoich oczekiwań" - zapowiedział.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz