wtorek, 9 czerwca 2015

Bruksela żąda od fiskusa informacji i grozi skargą do TSUE


Komisja Europejska wezwała polski rząd do złożenia w ciągu miesiąca wyjaśnień, w jaki sposób są wydawane i czemu służą w naszym kraju interpretacje i decyzje podatkowe. Odmowa grozi wniesieniem skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Prośba Brukseli ma związek z prowadzonym od grudnia 2014 r. śledztwem w sprawie LuxLeaks. Wtedy na jaw wyszło specjalne podejście władz Luksemburga do ponad 300 zlokalizowanych tam międzynarodowych korporacji. Skutkiem tego było zawieranie porozumień (interpretacji) w zakresie cen transferowych, dzięki którym koncerny, takie jak: Google, Apple, Starbucks i McDonald's, uzyskiwały znaczące korzyści podatkowe. 

U nas jednak interpretacje nie mają, jak np. w Luksemburgu, charakteru porozumienia podatnika z fiskusem, a są raczej odpowiedzią urzędnika na konkretne pytanie. Aby zapobiegać podobnym aferom, jeszcze w grudniu poprzedniego roku Bruksela zapowiedziała, że będzie zbierać informacje o zasadach wydawania podobnych interpretacji przez każde z państw członkowskich. Pytanie zadała też Polsce.

Ministerstwo Finansów odpowiedziało DGP, że przejrzało 25 tys. interpretacji indywidualnych w zakresie CIT pod kątem zagadnień transgranicznych. Tego problemu dotyczyło 700 dokumentów, i to ich treść przekazano KE. Mimo to Bruksela uznała, że nasza odpowiedź nie była wyczerpująca, i żąda dalszych wyjaśnień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz