Popyt na gaz skroplony w naszym rejonie będzie się utrzymywać, bo obecnie w tej części Starego Kontynentu istnieją tylko dwie przeznaczone do rozładunku LNG instalacje. Polska liczy na zwiększone moce naszego nowego terminalu w Świnoujściu.
- Zapotrzebowanie na gaz w części zachodniej Europy może być pokrywane z terminali regazyfikacyjnych, w ogóle bez importu z kierunku wschodniego i południowego - zauważa w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Tadeusz Tański, kierownik biura strategii i analiz w spółce Polskie LNG. - W części wschodniej Europy jest nasz terminal, litewski oraz grecki. Tutaj tylko niewielki procent zapotrzebowania można pokryć z tych terminali regazyfikacyjnych.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz