wtorek, 16 czerwca 2015

Niespodzianka od PKO BP dla klientów. Oto szczegóły nowego projektu


10 tys. klientów, projekt wart blisko 10 mln zł i nowe metody autoryzacji. PKO BP rusza z testami polskiej technologii biometrycznej. W przyszłości przy pomocy palca, owalu twarzy, głosu czy specjalnego długopisu będzie można wypłacić pieniądze z bankomatu czy zrealizować transakcję przez internet. Bank liczy, że uda mu się przeprowadzić biometryczną rewolucję.
Gdy parę lat temu największy polski bank zaczął wydawać karty płatnicze umożliwiające płacenie zbliżeniowe, szybko staliśmy się potęgą pod tym względem na świecie. Teraz PKO BP chce pójść o krok dalej i stworzyć własny system biometrycznej identyfikacji klientów.
- To miejsce, w którym Polska może się wykazać. Dlatego tworzymy konsorcjum biznesu, bankowości i nauki. Dotychczasowe metody zabezpieczeń są uciążliwe. Liczymy, że nasz projekt stworzy nowe standardy - deklaruje wiceprezes banku Piotr Alicki.

PKO BP utworzyło więc konsorcjum z Politechniką Gdańską i firmą Microsystem. Nowy podmiot ma przeprowadzić projekt badawczy na 10 tys. klientów, którzy korzystać będą ze 100 biometrycznych stanowisk w 60 oddziałach. Zainstalowane zostaną w nich do testów urządzenia umożliwiające biometryczną identyfikację przy pomocy układu naczyń krwionośnych dłoni, kształtu twarzy, głosu klienta.
Całkowitą nowością w Polsce będzie inteligentny długopis. Takie biometryczne pióro nie tylko sprawdzi, co piszemy, ale także jak to robimy.
- Podpis był zawsze tradycyjną formą autoryzacji, więc będzie powszechnie akceptowalny. Na czym polega innowacja? Podpisu statycznego można się nauczyć i go podrobić, ale sam proces pisania jest jednak unikalny. Każdy pisze inaczej i można sprawdzić, jak naciska na papier, jak szybko to robi, jaki jest kąt pisania. Tego nikt nie jest w stanie się nauczyć, a więc i podrobić - mówi prof. Andrzej Czyżewski z Politechniki Gdańskiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz