Urodziny, imieniny i najgorsze - święta. Najgorsze, bo często spotykamy się w tym czasie z członkami naszej rodziny, których de facto nie znamy, a oni nie znają nas. No i zaczynamy wymieniać się prezentami. Jak się zachować, by nie było po nas widać, że zestaw małego majsterkowicza nas nieco zaskoczył?
Święta. Nagle pojawiają się w naszym życiu wszyscy ludzie z szuflady „rodzina”. Także tacy, których raczej nie widujemy bez specjalnego pretekstu. Dalekie kuzynostwo (ile on ma lat, ten synek cioci? Może 7, może 13), dawno niewidziana cioteczna wnuczka naszej prababci (KTO?!), nowa narzeczona syna stryjka, o której miesiąc temu jeszcze nikt nic nie wiedział...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz