sobota, 3 stycznia 2015

Dlaczego hossa się spóźnia


Zamiast dokończenia trwającej na GPW od połowy 2012 roku hossy mijający rok przyniósł stagnację kursów największych spółek (indeks WIG20 zyskał od początku stycznia do końca listopada 1 procent) oraz spadek notowań średnich i mniejszych firm (indeks MiS80 stracił w ciągu 11 miesięcy 15 procent). Obroty spadły z 1–2 mld zł dziennie do kilkuset milionów. Powód: z jednej strony na polską giełdę niechętnie zaglądają inwestorzy zagraniczni, z drugiej przestały płynąć pieniądze do krajowych funduszy inwestujących w akcje, a OFE wykluczyły z gry przeprowadzone w ostatnich trzech latach zmiany w systemie emerytalnym.
– Warunkiem koniecznym jest powrót na właściwe tory gwałtownie przerwanego ożywienia w krajowej i unijnej gospodarce – mówi Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji w Investors TFI.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz