Samogon, księżycówka, deszczówka, deptanka, duch puszczy, łzy sołtysa - można długo wyliczać nazwy, które konsumenci nadawali temu wysokoprocentowemu napojowi alkoholowemu. Choć prywatne gorzelnictwo jest nielegalne od blisko 150 lat, wciąż cieszy się w Polsce sporą popularnością, a domowy bimber stanowi atrakcję przyjęć i rodzinnych imprez.
W internecie bez trudu znajdziemy oferty sprzedaży aparatury do domowej destylacji alkoholu. Nowoczesne urządzenia w niczym nie przypominają amatorskiego zestawu z czasów PRL-u, czyli zajmującego całą łazienkę systemu beczek, wiader, garnków i rurek, który mogliśmy oglądać w kultowym filmie Stanisława Barei "Poszukiwany, poszukiwana".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz