sobota, 3 stycznia 2015

Ukraińcy będą szturmować nasz rynek pracy


Nawet o 50 proc. wzrośnie w 2015 r. liczba obywateli Ukrainy, którzy za chlebem przyjadą do Polski - szacują eksperci.
Premier Arsenij Jaceniuk ocenił niedawno, że w związku z działaniami wojennymi na wschodzie sytuacja ukraińskiej gospodarki jest bardzo zła. - Mamy do czynienia ze spadkiem produkcji przemysłowej, spadkiem PKB, dewaluacją pieniądza i zmniejszaniem się rezerw. System bankowy także znajduje się w skrajnie skomplikowanej sytuacji – powiedział. I trudno się z tymi słowami nie zgodzić.
Według prognoz Banku Narodowego Ukrainy PKB tego kraju spadnie w tym roku o około 8 proc., a zdaniem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju gospodarcza recesja będzie jeszcze większa i sięgnie 12 proc. PKB. Już dziś widać to w portfelach Ukraińców. Wartość Hrywny leci w dół, wielu nie dostaje wypłat, emerytur. - Na koniec roku Spodziewamy się inflacji na poziomie powyżej 20 proc. - przyznaje wiceprezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Oleg Dubisz. Sam kraj, który funkcjonuje dziś w dużej mierze jedynie dzięki wielomiliardowej pomocy od MFW musi podjąć próby reformy gospodarczej w tym między innymi likwidacji fikcyjnego zatrudnienia. Wszystko to razem oznacza zdaniem ekspertów wzrost bezrobocia i falę migracji zarobkowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz