sobota, 4 kwietnia 2015

Albo 75 proc. podatku od legalnego zarobku, albo utrata majątku


Kto twierdzi w sporze z fiskusem, że jego dochód pochodzi z przestępstwa, sam będzie musiał to udowodnić. Wprawdzie nie zapłaci wtedy sankcyjnej daniny, lecz narazi się na przepadek całego swojego mienia.
Podatnicy, których wydatki przewyższają dochód zgłoszony do opodatkowania, stosują zwykle różne wybiegi, aby uniknąć 75-proc. podatku od nieujawnionych dochodów. Jednym ze sposobów jest twierdzenie, że dochód pochodzi z przestępstwa.

Dziś samo powołanie się na to przez podatnika powoduje, że fiskus podejmuje działania mające potwierdzić lub wykluczyć tę ewentualność.

- Organy podatkowe nie mogą bowiem opodatkować dochodu, dopóki nie ustalą, że pochodzi on z legalnych źródeł. Skarb Państwa nie może bowiem czerpać korzyści z czynów sprzecznych z prawem - wyjaśnia Beata Hudziak, partner i doradca podatkowy w 8Tax.
Od 1 stycznia 2016 r. to się zmieni, bo postępowania w sprawie nieujawnionych dochodów będą prowadzone na nowych zasadach.

Skutki domniemania

Zmiany wynikają z nowelizacji ustawy o PIT uchwalonej przez Sejm 16 stycznia 2015 r. (Dz.U. poz. 251). Ustawodawca wprowadził w niej domniemanie, że dochód pochodzi z czynności, które mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. W art. 2 pojawi się nowy ust. 6, który będzie brzmiał: "W przypadku braku przeciwnego dowodu przyjmuje się, że przychody pochodzą z czynności, które mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz