Rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk powiedział, że według szacunków w Warszawie mieszka i korzysta z pełnej oferty miasta nawet ok. 300-400 tys. osób, które nie płacą w stolicy podatku dochodowego.
"Jeśli przemnożymy to przez 3 tys. zł, to okazuje się, że mówimy o setkach milionów złotych, które mogłyby wpłynąć do budżetu Warszawy. I te pieniądze mogłyby potem z powrotem trafić do mieszkańców w postaci kolejnych inwestycji i remontów, poprawy komfortu i jakości życia w naszym mieście" - mówił w czwartek Milczarczyk.
Dodał, że kampania została zorganizowana właśnie teraz, ponieważ najwięcej osób rozlicza podatek dochody w kwietniu.
Na potrzeby kampanii przygotowano m.in. grafiki i plakaty, które w zabawny sposób prezentują, jakie konsekwencje dla miasta przyniósłby zupełny brak dochodów z podatku dochodowego, m.in.: "W maju poziom wody we wszystkich miejskich basenach wyniesie 20 cm. Bez PITU PITU"; "Od tego roku wypożyczalnie rowerów miejskich zostaną zastąpione wypożyczalniami butów marszowych w rozmiarach od 36 do 42"; "W dni parzyste na trasie Centrum - Wilanów kursować będą tylko autobusy linii nieparzystych" - głoszą niektóre przygotowane hasła.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz