piątek, 12 grudnia 2014

Spacerowanie - umiarkowane tempo wielkie zyski


Uważasz, że spacer to nie wysiłek fizyczny? Piesze wędrówki ograniczasz do spaceru po kawę w pracy bądź dotarcia do pojazdu, którym się przemieszczasz. To wielka strata. Co możesz zyskać, chodząc?
Brak ci czasu i chęci na wymyślne zajęcia sportowe? Po co tyle fatygi! Po prostu idź na spacer. Podczas przechadzki nie pocisz się, nie masz potem zakwasów, nie spalasz niebagatelnej liczby kalorii. Właściwie wyjdzie prawie na to samo, jeśli zostaniesz na swojej kanapie? Nic z tych rzeczy. Co daje nam zwykła przechadzka?
Spacerem do zdrowia - co się dzieje z ciałem, gdy chodzisz?
Po pierwsze podczas chodzenia dotleniasz organizm. Serce i układ oddechowy delikatnie przyspieszają pracę. Na tyle jednak subtelnie, że nie odczuwasz zmęczenia, a tętno pozwala na swobodne prowadzenie rozmowy.
Spacerowanie poprawi nie tylko stan płuc i serca. Wprawi też w ruch mięśnie. Przechadzka wzmacnia szczególnie dolne partie ciała: nogi, pośladki, ale też ramiona czy brzuch. Poprawia ogólną wydolność, reguluje poziom cholesterolu we krwi. Korzystnie wpływa na strukturę kości. Również dlatego, że za sprawą promieni słonecznych i światła dziennego, które docierają do ciebie podczas spaceru na świeżym powietrzu, w organizmie wytwarzana jest witamina D. Ona zaś uważana jest nie tylko za przyjaciółka kości i zębów, dzięki której wapń i fosfor jest lepiej przyswajany, ale też coraz częściej podkreśla się jej antydepresyjne działanie. Codzienna zalecana do wytworzenia witaminy D "dawka" spaceru w naturalnym świetle dziennym to minimum pół godziny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz