środa, 8 kwietnia 2015

31-latka wojowała z ZUS-em. Teraz może zostać jego prezesem


Spośród pięciu kandydatów, którzy zgłosili się do konkursu na prezesa ZUS, tylko jedna osoba zdała wczorajszy test wiedzy o ubezpieczeniach. To 31-letnia Katarzyna Kalata z Warszawy, która na co dzień pomaga przedsiębiorcom walczyć z Zakładem. Teraz czekają ją testy psychologiczne. Jeśli je przejdzie, ma szansę zostać najmłodszym w historii prezesem ZUS z pensją 20 tys. zł brutto miesięcznie.

Dotychczasowy prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk w lutym złożył dymisję, bo jak się wyraził, uznał swoją misję za zakończoną. Złośliwi pytali wówczas, czy wypłacił już wszystkim, co miał do wypłacenia.

Poważnie mówiąc, w ciągu pięciu lat, kiedy Derdziuk kierował ZUS-em, przeprowadzono informatyzację Zakładu, który jako pierwsza publiczna instytucja w Polsce uruchomił ogólnopolski e-urząd – Platformę Usług Elektronicznych, wdrożył waloryzację emerytur i rent oraz przeprowadził operację przeniesienia części składek z OFE na indywidualne subkonta w ZUS.
„Gazeta Wyborcza” przypomina, że Derdziuk usiłował również wdrożyć w zakładzie korporacyjne zwyczaje, próbując rozliczać rzeszę 50 tys. pracowników po efektach ich pracy, tworząc kwartalne rankingi oddziałów ZUS. Nagrodą dla zwycięskiego oddziału była… maskotka Króla Lwa.
Trzeba przyznać, że ta marchewka, mająca służyć motywowaniu pracowników, nie była zbyt okazała, i choć Król Lew sam prosi się o kilka słów szyderstwa, to nie on był powodem, dla którego Katarzyna Kalata od lat walczy z Zakładem i wytyka błędy urzędnikom. Dziś 31-latka z Warszawy jest najpoważniejszym kandydatem na prezesa ZUS. Jeśli nim zostanie, będzie najmłodszym prezesem w historii tej instytucji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz