piątek, 14 listopada 2014

Samotność w mrowisku. Informatyk w ekstrawertycznej pracy


Współczesny świat premiuje otwartość. Pracodawcy wysoko cenią zdolności interpersonalne swoich pracowników. Czy w tej sytuacji introwertyk jest skazany na porażkę? Czy cechy osobowości dyskwalifikują go na starcie? Jakie ma szanse w zawodowym starciu z ekstrawertykiem?
Nie ma 678 znajomych na Facebooku, nie dzieli się raz na godzinę informacjami o swoim życiu, nie wrzuca zdjęć. Ma mniejszą potrzebę interakcji i stymulacji. Nie rzuca się w wir wydarzeń, nie rozkręci każdej imprezy. Ci, którzy go lepiej nie poznali, mogą pomyśleć, że jest wycofany, że jest odludkiem, a może nawet dziwakiem. Podczas pracy poszukuje spokoju, by móc się skoncentrować. Skupia się bardziej na samej pracy niż na tym, co się dzieje wokół niego. 
Czasami bywam introwertyczna i lubię ten stan. Lubię zamknąć się w sobie, lubię pobyć sama z własnymi myślami. Zaszyć się pod kołdrą albo w lesie. Ale moja potrzeba samotności nie sprawia, że gorzej pracuję w grupie, że duszę się w zatłoczonej przestrzeni biurowej. Nauczyłam się wyciszać i wyłączać, gdy potrzebuję prywatności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz