Do niedawna członek ścisłego grona najbogatszych Polaków. Dziś bankrut nękany przez wierzycieli i niezadowolonych akcjonariuszy. Ryszard Krauze to najgłośniejszy w ostatnim czasie przypadek upadku wielkiej fortuny w Polsce.
Ryszard Krauze karierę w biznesie rozpoczął pod koniec lat 80. od zainwestowania zarobionych w Niemczech 35 tys. dolarów w firmę komputerową Prokom. Wkrótce stał się jej właścicielem, a dzięki kontraktowi na informatyzację ZUS z małego przedsiębiorstwa Prokom wyrósł na prawdziwego giganta polskiej branży IT. Z jego usług korzystały też inne państwowe podmioty m.in. MON, NIK, KGHM i Poczta Polska.
Pieniądze zarobione na informatyzacji posłużyły Krauzemu do budowy wielobranżowego imperium. Do najważniejszych spółek kontrolowanych przez biznesmena oprócz Prokomu należały Bioton (farmacja), Polnord (budownictwo) i Petrolinvest (wydobycie węglowodorów). I to ostatnia z tych spółek pogrążyła miliardera.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz