Chic geek – co to takiego? Szyku nie trzeba wyjaśniać, ale geek? Hipsterski intelektualista, kujon cool...
Tym razem chodzi o więcej niż pospolitego mola książkowego. Chic geek, połączenie mody i nowych technologii, to temat ostatniego Art & Fashion, dorocznej imprezy organizowanej w poznańskim Browarze, której patronuje Grażyna Kulczyk. W tym roku odbyła się po raz ósmy. Na wykłady przychodziła masa ludzi, bo wstęp jest wolny, a zainteresowanych tematem przybywa w tempie arytmetycznym.
Dla „chic geek" Grażyna Kulczyk ma również inną interpretację. – Przed paroma laty ludzie, którzy pracowali w dziedzinach technologicznych, mieli specyficzny sposób noszenia się – dość niechlujny. Dla nich strój nie odgrywał żadnej roli. Ale w pewnym momencie świat zaczął się na nich wzorować. I oni też zaczęli się inaczej ubierać, chociaż nadal pozostali luzakami.
Moda to już nie krawiec w swojej kanciapie z centymetrem na szyi i szpilkami w zębach. Technologie opanowały ją na każdym poziomie – projektowania, użytkowania, sprzedaży. Techniczne materiały nosimy, nawet się nie zastanawiając, jak to się dzieje, że kurtka jest coraz lżejsza, coraz cieplejsza, coraz bardziej miękka (niestety, również coraz droższa).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz