Według danych GUS na koniec 2013 roku poza granicami Polski przebywało niemal 2,2 mln osób. Na ile te dane są zaniżone?
Główny Urząd Statystyczny ponad miesiąc temu udostępnił informację o rozmiarach i kierunkach czasowej emigracji Polaków w latach 2004 – 2013. Raport jest bardzo ciekawy, choć budzi wiele wątpliwości. Z danych GUS-u wynika, że „w końcu 2013 roku poza granicami Polski przebywało czasowo około 2196 tys. mieszkańców naszego kraju, tj. o 66 tys. (3,1 proc.) więcej niż w 2012 roku (około 2130 tys.).” Podawany wskaźnik wzrostu 3,1 proc. to bardzo dużo, jeśli się nie weźmie pod uwagi faktu, że liczba osób pracujących za granicą jest prawdopodobnie wyższa niż szacuje Główny Urząd Statystyczny.
Dość szczegółowo przestudiowałem metodologię badań migracji zagranicznych opublikowaną na stronach GUS. Zauważyłem, że jedną z głównych przyczyn zafałszowania wyniku badania jest decyzja urzędu, aby w raporcie uwzględniać tylko osoby podejmujące zatrudnienie czasowe trwające powyżej 3 miesięcy. Nie trzeba wybitnego naukowca, aby stwierdzić, iż znaczna liczba Polaków podejmuje pracę za granicą sezonowo, tj. na okres od 1 do 3 miesięcy. Najczęściej znajdują zatrudnienie w rolnictwie lub jako pracownicy budowlani, gdyż w obu tych branżach obserwuje się przypływ zleceń w okresie letnim. GUS tłumaczy się ze swojej decyzji w raporcie, wyjaśniając, że dane dotyczące zatrudnienia sezonowego poniżej 3 miesięcy są trudne do zmierzenia, ponieważ nie są rejestrowane lub podlegają „uproszczonym procedurom formalno-prawnym”. Czy ma to oznaczać, że nikt nie ewidencjonuje informacji związanych z zatrudnieniem poniżej 3 miesięcy? Byłoby to sporym przeoczeniem, bo choć ta grupa Polaków migruje na krótkie okresy czasu, wielu z nich wyjeżdża „na saksy” z dużą regularnością, czyniąc z pracy sezonowej stały punkt swojego kalendarza.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz